Cyk i podłączone
Każdego dnia autobusy elektryczne przewożą pasażerów po ulicach miasta, ale niewiele osób ma okazję zobaczyć, co się dzieje z nimi po zakończeniu kursów. Kiedy autobusy wracają do zajezdni, powtarzany jest ten sam rytuał. Wozy przechodzą przegląd, a następnie trafiają do ładowania. Dzięki temu o świcie są w pełni przygotowane do kolejnego dnia przewozów.
Najpierw każdy pojazd przechodzi przegląd, a następnie trafia na stanowisko ładowania. Samo podłączenie do ładowarki zajmuje zaledwie kilka sekund – wystarczy „cyk” i autobus rozpoczyna uzupełnianie energii. Nad całym procesem czuwa system zarządzania energią, który kontroluje poziom naładowania akumulatorów i dba o jego prawidłowy przebieg.
Obecnie na zajezdni MZK w Toruniu dostępnych jest 46 punktów wolnego ładowania autobusów elektrycznych. W zależności od stopnia rozładowania akumulatorów proces ładowania trwa do dwóch godzin. Dzięki temu wszystkie pojazdy są gotowe do wyjazdu na trasy już od wczesnych godzin porannych.
To właśnie takie zwyczajne czynności są ważną częścią pracy, która toczy się za kulisami MZK – niewidoczną dla pasażerów, ale niezbędną, by komunikacja miejska działała każdego dnia. Przy okazji warto przypomnieć, że obecnie flota MZK w Toruniu liczy 50 autobusów elektrycznych.
